Rondo, parking czy rynek?

Projekt pn. „Odnowa zabytkowych obiektów i przestrzeni publicznej w Szydłowcu, poprawa funkcjonalności i dostępności infrastruktury kulturalnej i turystycznej dla mieszkańców Mazowsza” został oficjalnie zakończony i rozliczony w dniu 26 sierpnia 2016 roku. Od tego dnia liczony jest pięcioletni okres tzw. trwałości projektu. W sierpniu 2021 roku kończy się w Szydłowcu trwałość projektu kluczowego, który uniemożliwia do tej pory wprowadzenie jakichkolwiek zmian i ingerencji w jego założenia i strukturę. Za dwa lata się to zmieni. Jest więc trochę czasu aby zastanowić się nad koncepcją zagospodarowania Rynku Wielkiego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że obecna “betonoza” płyty rynku łącząca funkcję centralnego ronda i największego parkingu w zabytkowej części Szydłowca jest porażką nie tylko wizerunkową dla miasta z aspiracjami turystycznymi. Skuwanie betonu tym razem dosłowne powinno być priorytetem każdej zdroworozsądkowo ukierunkowanej władzy. Rynek Wielki zamiast kosmetycznych zabiegów i przesuwania z miejsca na miejsce donic z kolorowymi kwiatkami potrzebuje radykalnych zmian, nowej koncepcji zagospodarowania przestrzeni. Potrzebuje zieleni i stref wolnych od betonu, samochodów i spalin. Potrzebne są miejsca w których nie tylko mieszkańcy ale także turyści mogliby odnaleźć odrobinę rekreacji, przechadzając się zamkniętym dla ruchu deptakiem, gdzie w spokoju można odpocząć i napić się dobrej kawy w zaciszu kawiarnianych parasoli. Zasadne choćby tylko ze względów bezpieczeństwa byłoby wprowadzenie ograniczeń dla autodebili w zdezelowanych automobilach okrążających Ratusz na pełnym gazie 100 razy w ciągu doby. Te osobliwe twory zmechanizowanego braku wyobraźni stwarzają realne zagrożenie dla pieszych i pozostawiają za sobą nie tylko hałas i chmurę czarnego dymu ( bo przecież “diesel musi kopcić”), ale przede wszystkim zażenowanie i niesmak. Wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu dla samochodów lub choćby wyłączenie części rynku z ruchu kołowego mogłoby rozwiązać problem.

Koniecznością wydaje się zmiana funkcji Rynku Wielkiego z użytkowej na reprezentacyjną. Przydałaby się także estetyczna korekta porządkująca kwestie szyldów reklamowych i wyglądu elewacji. Zabytkowe centrum Szydłowca wraz z Kościołem, Ratuszem, Hotelem pod Dębem czy się to komuś podoba, czy nie, jest wizytówką miasta. Każdy nowy przybysz najpierw tutaj kieruje swe kroki i teraz może mieć wątpliwości, czy to na pewno zabytkowe centrum miasta, czy może auto komis, bo oto jego oczom ukazuje się kilkadziesiąt zaparkowanych ciasno samochodów. Tylko od decyzji władz zależy, czy rynek będzie wizytówką całodobowego parkingu przy budynkach użyteczności publicznej, czy biorąc przykład z innych odwiedzanych przez turystów miast szydłowiecki rynek zyska nowy wymiar spokojnego, zacisznego, przyjaznego dla obywateli miejsca, nową wartość, która równocześnie podkreśli jego niepowtarzalny klimat i mocno utrwali historyczny charakter.

Pomocna a wręcz zbawienna w ujarzmieniu np. chaosu szyldów reklamowych byłaby uchwała krajobrazowa. W 2015 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wzmacniająca narzędzia ochrony krajobrazu. Na podstawie nowych przepisów samorządy uzyskały nowe kompetencje do wprowadzania tzw. uchwał krajobrazowych/reklamowych, które mają za zadanie porządkować, ujednolicać np. zabytkowe centra miast. W szydłowieckim magistracie od 2016 roku pracuje nad taką uchwałą specjalnie powołany zespół roboczy. Według informacji udzielonej przez Urząd Miejski efektem 4 letniej pracy i “ok. 10 spotkań” owego zespołu jest “projekt uchwały intencyjnej w sprawie przygotowania projektu uchwały ustalającej zasady i warunki sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabaryty i standardy jakościowe oraz rodzaje materiałów z jakich mogą być wykonane”. Kiedy projekt uchwały będzie gotowy i poddany pod głosowanie Rady Miejskiej tego nie sprecyzowano.

Według ankiety przeprowadzonej na fb w grupie “Szydłowiec bez cenzury” w dn. 21-22 sierpnia na pytanie: Jaka powinna być funkcja rynku w zabytkowym centrum miasta? Zieleń, turystyka i rekreacja, czy beton, rondo i parking? 90% osób biorących udział w ankiecie chciałoby w przyszłości ujrzeć rynek wolny od samochodów, 10% uważa, że parking jest w tym miejscu super. Może ktoś w końcu kiedyś weźmie pod uwagę vox populi?

Jeśli jednak w niedalekiej przyszłości jakimś cudem miałoby zostać tak, jak jest obecnie, to zasadnym byłoby rozważenie aktualizacji nazwy Rynek Wielki. Bardziej odpowiednia będzie nazwa Parking Wielki lub Rondo Wielkie. Można też jako współczesne uzupełnienie atrakcji turystycznych ustawić w centralnym punkcie rynku na cokole z chromowanych felg pomnik Passata Kombi po tuningu. Wtedy wszystko będzie się zgadzać i nikt, żaden zagubiony turysta nie będzie miał wątpliwości w jakim miejscu akurat się znajduje.

One thought on “Rondo, parking czy rynek?

  • 22 sierpnia 2019 at 16:54
    Permalink

    Może płytę rynku zostawić a rewitalizować okoliczne budynki . Co prawda są własnością prywatną ale może są sposoby żeby wspomóc tych właściciel i ogarnąć ten temat. Może przedyskutować ul Kielecką, Zakościelną, Kilińskiego, żeby przechadzając się po mieście można było zobaczyć Jeszce trochę naszej historii. Ps zakaz poruszania się i postoju samochodów w obrębie ratusza, kościoła. Oprócz oczywiśćie mieszkańców posesji.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *